Odchodząca szefowa rządu mówiła tak samo jak w czasie kampanii wyborczej – chwaliła się sukcesami rządów PO i ostrzegała przed zagrożeniem dla demokracji, wolności i praw człowieka, jakim według niej będą rządy PiS.
Tak, zapowiedziane przez Kopacz rozliczanie rządu to zadanie opozycji. Ale jej słowa nie brzmiały poważnie. Najpierw potrzeba bowiem dobrego bilansu rządów Platformy. Wygląda jednak na to, że w rozliczaniu Ewy Kopacz PiS ubiegli posłowie Platformy. Przegrane przez nią – ze sporą większością dla Sławomira Neumanna – wybory na szefową klubu to prawdopodobnie koniec rządów Kopacz w Platformie, ale też symboliczny koniec pewnej epoki. Czy Ewa Kopacz będzie wiedziała, co teraz zrobić? Czy może będzie próbować walczyć o przywództwo w PO, uniemożliwiając swej partii stanie się prawdziwą opozycją?