Ziobro zarzucił księdzu "łamanie zasad, oszukiwanie wiernych, kapłanów i hierarchów przy jednoczesnym robieniu kariery w Kościele". - A teraz pokazuje swoją obłudę, hipokryzję, zakłamanie i mówi, że jest dumy, że wprowadzał podwójne standardy. Czy to jest człowiek na piedestał? - pytał Ziobro.

Z kolei szef BBN Paweł Soloch ocenił, że ksiądz Charamsa jest "pogubionym człowiekiem". - Nie potępiam go jako człowieka, ale jako księdza, a i owszem, bo gdyby najpierw wystąpił ze stanu kapłańskiego, a potem wszedł w związek homoseksualny, to by było zachowanie normalne – podkreślił.

Natomiast Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO mówiąc o całej sytuacji stwierdziła, że "zdejmowanie tabu z homoseksualizmu to jest pewna wartość", a rachunki księdza Charamsy z Bogiem to "jego sprawa".

Ksiądz Krzysztof Charamsa z watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary ujawnił w wywiadach dla tygodników "Wprost" i "Newsweek", że jest homoseksualistą (czytaj więcej).

Zapis audycji można znaleźć tutaj.